Kategoria:

Publiczny szpital zamieniony w przedłużenie partii rządzącej - a zapłacić za to mogli pacjenci.


Politycy przyjmowani poza kolejką, ekspresowe badania, „salonik VIP” utrzymywany z publicznych pieniędzy, SOR prowadzony przez człowieka bez specjalizacji ale z legitymacją partyjną. Do tego poważne zarzuty byłego ordynatora, o których zaalarmować miał prezydenta Warszawy.

Nie przesądzam, czy ma rację. Od tego jest prokuratura i sądy. Ale zarzutów tej wagi nie wolno ani schować pod dywan, ani rozpuścić w partyjnej awanturze. One wymagają wyjaśnienia - co do jednego.

A co słyszę, gdy o tym mówię? „A zajmij się pan PiSem”. „Przecież oni robili gorzej”. Polaryzacja stworzyła wyjątkowo szkodliwy odruch - bronić swoich i zaatakować pytającego, zamiast zająć się problemem.

Więc powiem to jasno. Nie jestem żołnierzem żadnej partii. „Oni robili gorzej” to nie jest żadne tłumaczenie, tylko przyznanie się do porażki. 

Szliśmy do wyborów z obietnicą, że będziemy lepsi. A obietnicę tę spełnia się tylko wtedy, gdy zło po własnej stronie nazywa się złem tak samo głośno jak po przeciwnej.

Publiczny szpital nie jest własnością żadnej partii. I dopóki będziemy o tym zapominać, gdy winny okaże się „nasz”, to kolejne afery są tylko kwestią czasu.

Ja wybieram człowieka przed partią. Zawsze.

Kontakt

Rafał Komarewicz
Poseł na Sejm RP

Biuro Poselskie
ul. Lipińskiego 3, lok. 1.10
30-349 Kraków

Godziny stacjonarnego dyżuru biura w bieżącym tygodniu sprawdzisz w Aktualnościach.

+48 519 537 120

biuroposelskie@komarewicz.pl

Napisz do nas
Proszę podać poprawne imię i nazwisko.
Proszę podać poprawny adres e-mail.
Proszę podać poprawny numer telefonu.
Wiadomość nie może być pusta
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb.