05.17.2026
Kategoria:
50 euro za megawatogodzinę.
Tyle drożej kosztuje energia w Polsce niż we Francji.
Polski przedsiębiorca z tym kosztem zaczyna każdy dzień pracy. Francuski - nie. Niemiecki - też nie.
A potem pytamy: dlaczego nasze firmy przegrywają zamówienia? Dlaczego huty zamykają linie? Dlaczego inwestor wybiera inne miasta zamiast Krakowa?
Problem jest jeden - w Polsce przez lata nie było jasnej strategii energetycznej i skutecznej koordynacji. Polityka energetyczna dotyczy aż pięciu ministerstw: Rozwoju i Technologii, Finansów, Energii, Aktywów Państwowych, Klimatu i Środowiska. Brakuje koordynatora, który spajałby wspólne działania.
Geopolityka się zmieniła. Wojna toczy się tuż za naszą granicą. Polska potrzebuje produkcji stali, przemysłu, własnych łańcuchów dostaw - a nie kolejnej strategii bycia gospodarką usługową.
Bo usługi nie wygrywają wojen.
Jako państwo musimy wreszcie skutecznie rozdzielić i koordynować obowiązki dotyczące polityki energetycznej. I postawić local content - polskie firmy, polskie zamówienia, polska produkcja - w centrum tej polityki.
Mówiłem o tym kilka tygodni temu na Europejskim Kongresie Gospodarczym. Dziś temat wraca w mediach - i dobrze, bo każdy miesiąc bez strategii to kolejne miejsca pracy wywiezione za granicę.
A potem pytamy: dlaczego nasze firmy przegrywają zamówienia? Dlaczego huty zamykają linie? Dlaczego inwestor wybiera inne miasta zamiast Krakowa?
Bo usługi nie wygrywają wojen.
Mówiłem o tym kilka tygodni temu na Europejskim Kongresie Gospodarczym. Dziś temat wraca w mediach - i dobrze, bo każdy miesiąc bez strategii to kolejne miejsca pracy wywiezione za granicę.